książki

Victoria Aveyard – Szklany miecz

18:05:00Izabela Lemke


Minęło niemal pół roku, nim sięgnęłam po kontynuację Czerwonej królowej. Nie mogę powiedzieć, że niecierpliwie czekałam na premierę ani też, że była mi ona obojętna. Ciekawiły mnie dalsze losy dziewczyny od błyskawic.

Po tym jak Mare i Cal zostali oficjalnie wrogami korony, nieustannie się ukrywają. Przed nimi ważne zadanie – muszą jak najszybciej dotrzeć do osób z listy, które tak jak Barrow są wyjątkowe. W ich żyłach płynie czerwona krew, ale jednocześnie posiadają umiejętności, które dotąd były zarezerwowane tylko dla Srebrnych. Spieszą się, bo Maven zostawia za sobą śmierć i zniszczenie. I jest tuż za nimi. Mare ma jeszcze jedno zmartwienie. Zmieniła się, jest teraz bezwzględna i zdeterminowana, by osiągnąć swój cel. Zupełnie jak Maven.

Czerwona królowa była drugą młodzieżówką, zaraz po Niezgodnej, jaką miałam okazję przeczytać. Nie znałam wtedy schematów rządzących gatunkiem, dopiero je odkrywałam. Nie wiedziałam, że dziewuszka od błyskawic niebezpiecznie przypomina dziewczynę, która igrała z ogniem. Ani że można znaleźć jeszcze kilka innych podobieństw z Igrzyskami Śmierci. Pamiętałam jednak, że zszokowało mnie zakończenie pierwszego tomu i byłam ciekawa, co wydarzy się dalej. Szczególnie między Mavenem a Mare. Tego zaś, co dostałam w Szklanym mieczuzupełnie się nie spodziewałam.

Chciałabym zwrócić uwagę na przemianę, jaka zaszła w Mare. Jest pewna siebie i tego, jak ważną rolę ma do odegrania, co ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony to dobrze, bo nikt nie musi jej komplementować i motywować, z drugiej zaś szybko miałam tego dość. W końcu ile razy można czytać, że jest potężna i niebezpieczna… Podobało mi się natomiast to, że nie przekreśliła Mavena. Oczywiście ma do niego ogromny żal i niechęć, ale też ciągle żyje w niej wspomnienie wrażliwego i troskliwego księcia. Nowy król pokazał kolejne oblicze, szalenie mi się ono podoba i niecierpliwie czekam na wydarzenia z trzeciego tomu, bo… ale tego już wam nie mogę zdradzić!

Victoria Aveyard równomiernie prowadziła akcję, raz ją przyśpieszając, raz zwalniając, nigdy nie nudząc. Pojawiły się nowe postacie. Myślę, że wam też przypadnie do gustu John, jego wątek zapowiada się bardzo ciekawie i mam nadzieję, że autorka go rozwinie. Przez kartki powieści przewija się również hasło znane już z Czerwonej królowej, by nikomu nie ufać, bo każdy może zdradzić każdego. Nie bez powodu.

Szklany miecz czyta się szybko i przyjemnie. Zaletą niewątpliwie jest to, że wzbudza silne emocje, takie jak niedowierzanie czy złość. Zaletą samą w sobie jest również Maven. Minusem natomiast jest zbytnia pewność siebie głównej bohaterki i podkreślanie misji, jaką ma do spełnienia. To młodzieżówka, więc w dalszym ciągu możemy odnaleźć nawiązania do innych książek z tego gatunku (np. Sekretu Julii Tehereh Mafi), ale nie wpływa to przesadnie na jakość lektury. Drugi tom przeczytałam w lipcu i najbardziej zapamiętałam z niego wątek Mavena i końcówkę. Musicie bowiem wiedzieć, że ostatnia scena jest naprawdę mocna.

You Might Also Like

0 comments

Archiwum

O blogu

Dość poważnie

Wszystkie teksty opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa. Zabraniam ich kopiowania oraz wykorzystywania bez mojej wiedzy i pisemnej zgody.

Formularz kontaktowy