książki

Suzanne Collins – Igrzyska Śmierci

06:50:00Izabela Lemke


Tę trylogię znają chyba wszyscy. Nie wiem, dlaczego tak długo się przed nią wzbraniałam. Może dziewczyna z łukiem kojarzyła mi się z Robin Hoodem, którego nie lubię?
Może nie chciałam być jak „wszyscy” i jej czytać? A może po prostu byłam zniechęcona tym, że wszędzie było o niej głośno. Minął rok, potem drugi i następny, aż na ostatnie urodziny przyjaciółka podarowała mi „Igrzyska Śmierci” i powiedziała, że są trzy razy lepsze od „Niezgodnej”. Czy aby na pewno?

Państwo Panem powstało na zgliszczach Ameryki Północnej. Jego stolica, Kapitol, otoczona jest przez Dwanaście Dystryktów, które co roku muszą wylosować po jednym chłopaku i dziewczynie między dwunastym a osiemnastym rokiem życia. Dwudziestu czterech trybutów bierze udział w Głodowych Igrzyskach, w których zwyciężyć może tylko jeden z nich. Walkę na śmierć i życie transmituje non stop telewizja. Ma to przypominać mieszkańcom Dystryktów, że nie można sprzeciwić się władzy. Każdy buntownik poniesie karę śmierci.

Narracja prowadzona jest z punktu widzenia głównej bohaterki, Katniss Everdeen. W tej części jest niesamowita. Odważna, mądra, zaradna, z silnym instynktem przetrwania. Włosy nosi splecione w warkocz, a jej bronią jest łuk. Nie boi się iść boso przez las, nie ma problemu z wypatroszeniem królika ani wdrapaniem się na drzewo. Jest przy tym skromna i nieufna. Jedyną osobą, na której jest tak naprawdę zależy, jest jej ukochana siostra, Prim. To właśnie za nią Katniss zgłasza się jako ochotnik do Siedemdziesiątych Czwartych Głodowych Igrzysk. Jest silna, zna zasady i wie, co ją czeka. To, co jeszcze mi się w niej podoba, to zrozumienie mediów. O ile nie radzi sobie z wywiadami, to na arenie doskonale wie, czego oczekują od niej widzowie. Takie fragmenty jak ten szczególnie mi się podobały.

Wychylam się zza liści i staję w świetle poranka. Nieruchomieję na sekundę, aby kamery miały czas mnie uchwycić. Następnie lekko przechylam głowę i uśmiecham się wymownie. I o to chodzi! Niech widzowie teraz główkują, o czym pomyślałam! 

Suzanne Collins miała genialny pomysł na książkę. Jej antyutopijnego wizja państwa totalitarnego jest przekonująca i wzbudza lęk. Już sama myśl o arenie z dwunastoletnimi dziećmi zabijanymi przez starszych i silniejszych jest przerażająca. Jak jeszcze dodamy do tego osobników, którzy  p o l u j ą  na słabszych od siebie… Robi się gorąco. Nie ma nudniejszych fragmentów. Nie dość, że dużo się dzieje, to jest też sporo zwrotów akcji. Naprawdę ciężko się oderwać.

Podobają mi się opisy emocji, bo nie ma w nich słodyczy, jest realizm i twarde stąpanie po ziemi. Dlatego trójkącik miłosny wypada dobrze. Mamy dwóch panów, bardzo od siebie różnych. Przyjacielem Katniss jest Gale, którego nie lubię. Może być świetnym partnerem do polowań, ale niech na tym ich relacja się skończy. Należę do innego teamu. Team Peeta, tam jestem! To syn piekarza i drugi trybut z Dwunastego Dystryktu. Nie mogłam go tak łatwo przejrzeć jak Gale’a. Jego osobowość odkrywałam razem z Katniss.

Przyjaciółka miała rację. „Igrzyska Śmierci” są trzy razy lepsze. Serdecznie polecam!

PS Polubiłam też Cinnę. Jaką on ma wyobraźnię…!

You Might Also Like

7 comments

  1. Od dawna mam oko na tę trylogię, zachęciłaś mnie. Może wreszcie uda mi się nadrobić związane z nią zaległości. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się z nią zapoznać ;) również pozdrawiam ;)

      Usuń
  2. Czytałam bardzo dawno temu, ale mi się bardzo podobała i chyba miałam podobne spostrzeżenia do Twoich :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Igrzyska choć czytałam już jakiś czas temu. Nie mogę się doczekać ekranizacji drugiej części Kosogłosa, który został podzielony. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam kiedyś, bo wszyscy się zachwycali, fanką nie jestem, ale książki są naprawdę dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń

Archiwum

O blogu

Dość poważnie

Wszystkie teksty opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa. Zabraniam ich kopiowania oraz wykorzystywania bez mojej wiedzy i pisemnej zgody.

Formularz kontaktowy