Ponad
ośmiuset. Tylu jest w Polsce specjalistów od zabezpieczania śladów. Czytamy o
nich w niemal każdym kryminale, często też widzimy na ekranie. Zastanawialiście
się kiedyś, jak zostać jednym z nich?
Nie ma szkół średnich o tym profilu ani kierunku studiów. Nie można ot tak, z ulicy, zapisać się na kurs. Skąd więc się oni biorą? Z policji. Zazwyczaj mają za sobą lata pracy w komórkach kryminalnych: dochodzeniowo-śledczych lub operacyjno-rozpoznawczych. Muszą mieć określone cechy charakteru i pomyślnie przejść test. Na czym on polega, czego uczy się kandydat na szkoleniu i w jakim mieście w Polsce – o tym przeczytacie w kwietniowym „Pocisku”. To mój ulubiony artykuł w całym numerze. Dzięki Leszkowi Koźmińskiemu poszerzyłam swoją wiedzę ogólną i zyskałam ciekawostkę do pracy magisterskiej.
Jako drugi w kolejności
najbardziej spodobał mi się tekst Łukasza Wrońskiego. Pod tytułem „Chłopak z
sąsiedztwa” kryje się wstrząsająca opowieść o seryjnym mordercy. Dość powiedzieć, że w dzień jego stracenia na
krześle elektrycznym, przed więzieniem zebrały się tłumy. Po wykonaniu wyroku,
odpaliły sztuczne ognie i zaczęły świętować. Dlaczego, kogo i jak zabijał – na te
pytania znajdziecie odpowiedzi w magazynie. Zdradzę tylko, że przyznał się do
co najmniej trzydziestu morderstw. W przeciągu czterech lat!
Czasem o czyimś losie
może zdecydować jedno zdanie. Krótka chwila. Chciałabym wam polecić felieton Łukasza
Orbitowskiego pod tytułem „Jak zabiłem człowieka”. Świetnie napisany, z gorzką
refleksją na temat otaczających nas ludzi.
Teraz krótko o
literackiej części „Pocisku”. Magazyn reklamuje opowiadanie Joanny Jodełki, o
mordercy, który umawiał się ze swoimi ofiarami na oglądanie mieszkania. O ile
pomysł jest naprawdę fajny, tak nie mogę przekonać się do głównej bohaterki.
Jest przerysowana. Sprawia wrażenie nieautentycznej i śmiesznej, ale nie w
pozytywnym tego słowa znaczeniu. Moim zdaniem lepszy jest tekst Aleksandry
Zielińskiej, zarówno pod względem stylu, jak i postaci. Ma w sobie coś
niepokojącego i ciężkiego, a to z miejsca mi się spodobało.
Jeżeli chcecie być na bieżąco z wpisami, zachęcam do dołączenia do obserwatorów bloga
albo polubienia fanpage'a.