książki

Robert Galbraith – Żniwa zła

09:27:00Izabela Lemke


„Nie udało mu się zetrzeć całej jej krwi.” Tak zaczyna się trzeci tom cyklu o prywatnym detektywnie Cormoranie Strike’u. I nie, cytat nie dotyczy jego. Tym razem Robert Galbraith napisał też rozdziały z punktu widzenia psychopatycznego mordercy.

Mogłoby się wydawać, że po rozwiązaniu dwóch medialnych spraw, agencja cały czas będzie przyciągała klientów. Tak się jednak nie stało. Po „pięciu minutach” w blasku fleszy, prasa zajęła się innymi tematami, uwagę ludzi skupiając na nowych aferach i skandalach. Cormoran razem ze swoją asystentką wrócili do mniej ciekawych zleceń. Ich codzienną rutynę przerwała przesyłka zaadresowana do Robin. W środku była… kobieca noga. Kto ją wysłał i dlaczego? Prywatny detektyw mógł wymienić tylko kilka zdolnych do tego osób. Podczas gdy policja sprawdzała inny trop, Strike rozpoczął z Ellacott własne śledztwo.

W recenzji „Wołania kukułki” i „Jedwabnika” pisałam wam, że wątek obyczajowy jest tak samo ważny i ciekawy, jak ten kryminalny. Nie inaczej jest w „Żniwach zła”. Jako fanka serii najbardziej byłam ciekawa tego, jak dalej potoczy się relacja Cormorana i Robin. Jak pewnie pamiętacie, w drugim tomie z gruntu zawodowego powolutku przeszli na ten bardziej prywatny. Nie dało się nie zauważyć, że bardzo się polubili. Ku mojej wielkiej radości w trzeciej części ich sympatia nie tylko się pogłębiła, ale też zaczęła wykraczać poza przyjacielską granicę. Subtelnie i delikatnie. W tym miejscu muszę pochwalić autora, czyli tak naprawdę J.K. Rowling, za to jak sprawnie kieruje emocjami bohaterów i decyzjami, które pod ich wpływem podejmują. W pamięci została mi scena, w której tłem jest ślub księcia Williama i Kate Middleton. Chciałabym, żeby skończyła się inaczej, ale gdy ją czytałam, byłam pełna zrozumienia dla postaci, co więcej – postąpiłabym tak samo.

Nie wiem jak was, ale mnie zawsze intrygowało, dlaczego Robin przerwała studia. W tym tomie dostałam odpowiedź na to i na kilka innych pytań. Ellacott kolejny raz zaskakuje i wzbudza podziw. Jestem pod wrażeniem jej odwagi, determinacji i siły. To świetnie skonstruowana postać, której po prostu nie da się nie lubić.

Często się zastanawiałam, dlaczego kobiety nie odchodzą od mężczyzn, którzy je biją, poniżają i zastraszają. Dlaczego zostają z narkomanami. Dlaczego godzą się utrzymywać facetów, którym nawet  nie chce się szukać pracy. Te i inne tematy porusza Rowling. Pisze o pedofilii i chorych zboczeniach. O okrucieństwie i najbardziej niebezpiecznych rejonach ludzkiej psychiki. Poznajemy sylwetkę mordercy, jego przemyślenia, motywy, emocje przed i po dokonaniu zbrodni. Rozdziały z jego punktu widzenia nie tylko urozmaiciły fabułę, ale też podkręciły akcję i wprowadziły ciężki, mroczny klimat. A całość zwieńczyły fragmenty piosenek, które aż się prosiły o dalsze cytowanie. Jeden z nich mogliście przeczytać na fanpage’u

Przeczytaj też:
Robert Galbraith - Wołanie kukułki
Robert Galbraith - Jedwabnik

You Might Also Like

0 comments

Archiwum

O blogu

Dość poważnie

Wszystkie teksty opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa. Zabraniam ich kopiowania oraz wykorzystywania bez mojej wiedzy i pisemnej zgody.

Formularz kontaktowy