książki

Karolina Korwin Piotrowska – Ćwiartka raz

14:52:00Izabela Lemke


Dwa kanały w telewizji, handel na łóżku polowym i kasety VHS. Magazyny ze zdjęciami gwiazd w rozciągniętym swetrze i bez retuszu. I nazwiska – marki, za którymi stał talent i ciężka praca. Nie nagość. Nie skandal. Jak wyglądało życie bez celebrytów i wszechobecnych reality show?

Na to pytanie odpowiedzieć postanowiła Karolina Korwin Piotrowska. W Ćwiartce raz opisuje zmiany, jakie zaszły w popkulturze, mediach, technologii, a wreszcie w świadomości i gustach Polaków. A wszystko to na przełomie 25 lat wolności. Każdy rok to subiektywny przegląd tematów, jakie dominowały w prasie oraz najważniejszych produkcji filmowych, telewizyjnych i muzycznych.

Dla starszego czytelnika będzie to sentymentalna podróż, mająca swój początek 4 czerwca 1989 r. Dla młodszego, który urodził się w latach 90., Ćwiartka raz stanie się swoistą lekcją kultury. Mając pod ręką telefon, laptop i nieograniczony dostęp do Internetu, zderzy się z realiami, o których tylko słyszał. O czasach, które trudno sobie teraz wyobrazić. Bo jak można wstydzić się głośno mówić o bulimii, anoreksji i jak można nie wiedzieć, czym jest alergia? Czytelnik prześledzi też rozwój mediów i moment, w którym określenie gwiazda przestało być prestiżowe i elitarne, a stało się powszechnie nadużywane. Przypomni sobie Big Brother, reality show, którym żyła cała Polska, choć nie każdy się do tego przyznawał. Nadal będzie kojarzył niektóre nazwiska uczestników, przed oczami staną mu nawet ich twarze. W końcu oglądał je co wieczór.

„Media na naszych oczach kompletnie głupieją, lecąc za zyskiem i widzem reality show. To zaczyna się właśnie wtedy – w 2001 roku. Już nie jest ważne, kim jesteś, co zrobiłeś, ważne, że pokazałeś tyłek w telewizji.”*

Urodzony w latach 90. z sentymentem wspomni kanał Viva Polska, kiedy jeszcze emitował teledyski albo polski komunikator internetowy Gadu-Gadu. Zda sobie sprawę, że faktycznie był czas, gdy gazety konkurowały ze sobą w dołączanych do wydań gadżetach i że właśnie wtedy przestała się liczyć ich treść. Potem pojawi się coraz więcej reality show i ciąż na okładkach, a gwiazdy coraz chętniej będą zdradzać sekrety swoich sypialni. Nadejdzie w końcu 2006 rok i nazwanie zjawiska po imieniu. Odtąd będziemy mieli do czynienia z celebrytami, czyli osobami znanymi z tego, że są znane.

Karolina Korwin Piotrowska nie owija w bawełnę. Jest taka jak w Maglu Towarzyskimbezpośrednia i cięta. Pisze wprost, co myśli, a jej krytyka jest zawsze konstruktywna. Styl dziennikarki jest potoczny, nacechowany emocjonalnie i bogaty w określenia wartościujące. Może właśnie dlatego Ćwiartkę raz tak dobrze się czyta – takim językiem posługujemy się na co dzień, jest dla nas zrozumiały i w pełni czytelny, łącznie z pojawiającym się na początku „#slowlife”.

To też kultura w pigułce, streszczenie minionych czasów z uwzględnieniem najciekawszych i najważniejszych momentów, jakie miały miejsce na polskiej scenie medialnej. Książka skierowana jest do świadomego konsumenta popkultury. Takiego, który w świecie tabloidów i produkcji dla mas, ceni ambitne teksty piosenek i sam decyduje, co ogląda. 

*K. Korwin Piotrowska, Ćwiartka raz, Warszawa 2014, s. 458.


Recenzja ukazała się na portalu mensview.pl.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję:


You Might Also Like

0 comments

Archiwum

O blogu

Dość poważnie

Wszystkie teksty opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa. Zabraniam ich kopiowania oraz wykorzystywania bez mojej wiedzy i pisemnej zgody.

Formularz kontaktowy